Informujemy, że na naszej stronie internetowej www.izba-lekarska.org.pl wykorzystujemy pliki cookies. Modyfikowanie, blokowanie i usuwanie plików cookies możliwe jest przy użyciu przeglądarki internetowej.  Więcej informacji na temat plików cookies można znaleźć w INFORMACJI DOTYCZĄCEJ PLIKÓW COOKIES.
x
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
WIGILIA OSL I OROZ - 14.12.2017
AAA

Luty 2013



28 lutego 2013 roku

„Dziennik Zachodni” w tekście Anny Górskiej i Krzysztofa Szendzielorza „Za granicą szybciej leczą, ale fundusz oddaje stawki polskie” informuje o pracach nad wdrożeniem w Polsce unijnej dyrektywy o transgranicznej opiece medycznej tzw. zdrowotnym Schengen, która umożliwi polskim obywatelom podjęcie planowego leczenia w dowolnie wybranym kraju Unii Europejskiej. „Jacek Kozakiewicz, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach, tonuje optymizm w sprawie ewentualnych masowych wyjazdów na leczenie za granicę. – Wprowadzenie dyrektywy transgranicznej będzie tylko działaniem pozorowanym, które w bardzo małym stopniu wpłynie na poprawę sytuacji polskich pacjentów – twierdzi dr Kozakiewicz. Dlaczego? Gdyż planowane jest, że pacjent leczący się za granicą odzyska najwyżej taką część poniesionych wydatków, która równa się cenie tego samego świadczenia, płaconej przez NFZ polskim placówkom ochrony zdrowia. – To praktycznie zamyka Polakom drogę do większości europejskich szpitali, bo trudno będzie znaleźć procedury w porównywalnej lub niższej cenie niż ta obowiązująca w naszym kraju – zauważa Jacek Kozakiewicz. – Chorzy, którzy chcą ominąć kolejki, a stać ich na opłacenie leczenia z własnej kieszeni, mogą to robić w Polsce korzystając z oferty placówek niepublicznych, a dla większości tych mniej zamożnych zagraniczna opieka zdrowotna i tak pozostanie poza zasięgiem – dodaje prezes Okręgowej Rady Lekarskiej.

24 lutego 2013 roku

Portal rynekzdrowia.pl publikuje wywiad pt. „Polska okulistyka: wyzwań nie brakuje” 
z prof. Wandą Romaniuk, która od 14 lutego br.  pełni funkcję konsultanta krajowego w dziedzinie okulistyki.

23 lutego 2013 roku


Portal rynekzdrowia.pl w tekście „Lekarze o zasadach kontraktowania świadczeń specjalistycznych”
informuje o apelu z jakim Naczelna Rada Lekarska zwróciła się do NFZ.  Zawarte w nim są postulaty „wprowadzenia dziesięcioletniego okresu przejściowego dotyczącego zmian kontraktowania świadczeń zdrowotnych, umożliwiających wykonywanie świadczeń specjalistycznych lekarzom i lekarzom dentystom posiadającym pierwszy stopień specjalizacji. (…) Naczelna Rada Lekarska zwraca też uwagę na zasady kontraktowania świadczeń w wąskich specjalnościach. Wyeliminowanie z możliwości udzielania tych świadczeń lekarzy posiadających specjalizacje w głównych dziedzinach medycyny, którzy przez wiele lat wykonywali czynności, obecnie przewidziane tylko dla bardzo wąskiej grupy specjalistów, uniemożliwia im wykonywanie zawodu, bo ich praca nie jest objęta kontraktem z NFZ. Przedstawiciele prezydium NRL podkreślają, że rozumieją potrzebę doskonalenia zawodowego i konieczności rozwoju zawodowego, związanego z rozwojem medycyny, jednak ich zdaniem raptowne eliminowanie z rynku pracy doświadczonych lekarzy, przy częstym braku następców, pogłębi trudności pacjentów w uzyskiwaniu specjalistycznych świadczeń.”

18 lutego 2013 roku

Portal rynekzdrowia.pl w tekście Jacka Janika „Utrata, zawieszenie i odzyskanie prawa do wykonywania zawodu lekarza. Kto, kiedy i jak?” informuje o przepisach prawnych dotyczących tego tematu, a wynikających z ustaw o zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o izbach lekarskich. „- W Śląskiej Izbie Lekarskiej na ciągu ostatnich pięciu lat prawa wykonywania zawodu zrzekło się 95 lekarzy i lekarzy dentystów. Nie podają przyczyn decyzji, ale nieoficjalnie wiadomo, że chodzi  głównie o podjęcie pracy wyłącznie w innym kraju UE - mówi dr Kozakiewicz. W tej liczbie było 38 lekarzy bez specjalizacji, 19 dentystów, 15 specjalistów chorób wewnętrznych, 6 anestezjologów oraz pojedynczy lekarze i specjaliści z innych dziedzin medycyny.  - Przypadki zrzeczenia się prawa wykonywania zawodu oraz jego zawieszenia dotyczą niewielkiego odsetka ogólnej liczby lekarzy i lekarzy dentystów, których w śląskiej izbie jest obecnie ponad 16 tys. - konkluduje prezes ORL w Katowicach.”


11 lutego 2013 roku

„Dziennik Zachodni” w tekście Moniki Chruścińskiej „NFZ nie wydał pieniędzy na refundowane leki. Co z nimi?”
informuje, że z puli przewidzianej na refundację leków w 2012 roku wydane zostało o 100 mln zł mniej. „– (…)  Są to jednak „pieniądze znaczone” i nie możemy ich aktualnie inaczej rozdysponować. Czekamy zatem na decyzję Narodowego Funduszu Zdrowia i Ministerstwa Zdrowia, co w tej sytuacji zrobić, jak te pieniądze mogą zostać wydane.” – mówi cytowany w artykule Jacek Kopocz, rzecznik prasowy ŚO NFZ. Jednym z powodów mniejszych wydatków ponoszonych przez Fundusz jest obowiązek kierowania się przy wypisywaniu recepty charakterystyką produktu leczniczego zawartą w ulotce, a nie wiedzą i doświadczeniem lekarza. Prezes ORL w Katowicach Jacek Kozakiewicz przypomina, że Ministerstwo Zdrowia powinno uprościć procedury wystawiania recept refundowanych, dzięki czemu lekarze nie będą ryzykowali nałożeniem surowej kary w przypadku błędnego wypisania recepty.


6 lutego 2013 roku

 „Dziennik Zachodni” w tekście Agaty Pustułki „Antybiotyki zgodnie z wiedzą lekarza”
informuje o stanowisku Ministerstwa Zdrowia, z którego wynika, że nie jest kwestionowane wystawienie recepty refundowanej na antybiotyk, nawet wtedy gdy jego zapisanie nie było poprzedzone wykonaniem antybiogramu. Jednak dla środowiska lekarskiego takie zapewnienia nie są w pełni satysfakcjonujące. „ – Oczekujemy, że Ministerstwo Zdrowia spełni swoje obietnice i uprości procedury związane z wypisywaniem recept. My musimy opierać się na prawie, a nie jego interpretacjach. Boimy się, że za jakiś czas ktoś znowu zakwestionuje ustalenia – mówi dr Jacek Kozakiewicz, prezes Śląskiej Izby Lekarskiej.”