ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach grudzień 2020 - styczeń 2021 nr 275

Pro Medico • grudzień 2020 – styczeń 2021 6 Napoczątekwartoprzytoczyć anegdotębardzopopu- larną na Śląsku – to śląska wersja dowcipu o „babie, co przychodzi do lekarza”. Otóż owa przysłowiowa „baba”mówi do lekarza:„Panie Dochtorze, jak kucom, to mie tukej bardzo boli”. Na to lekarz odpowiada: „To proszę nie kucać, tylko siąść albo stanąć”. Dow- cip o nieporozumieniu między lekarzem i pacjentką, wynikającym z nieznajomości wspólnego kodu języ- kowego, co tę ostatnią mogło kosztować poważną chorobę, a nawet utratę życia. „Kucać” po śląsku zna- czy „kaszleć, kasłać” (a nie jak w standardowej polsz- czyźnie„siedzieć w przysiadzie”). Takich nieporozumień komunikacyjnych, które zabu- rzają rozumienie, możemy wskazać bardzo wiele. Mogą je powodować źle dobrane słowa, złe zesta- wienia, ale nawet zła wymowa, która potrafi uczynić wypowiedź całkowicie niezrozumiałą lub zmienić jej sens. Np. wielu obcokrajowców uczących się języka polskiego nie odróżnia w brzmieniu i w swojej wymo- wie samogłosek [i] od [y] – a to przecież zasadnicza TEMAT NUMERU Język lekarza na językach prof. dr hab. Jolanta Tambor DyrektorSzkołyJęzyka iKulturyPolskiejUŚ dr Agnieszka Tambor KierownikCentrumJęzyka iKulturyChińskiej Rząd chce szerzej otworzyć rynek pracy dla medy- ków spoza Unii Europejskiej. Na specjalnie zwoła- nej w listopadzie br. konferencji minister Michał Dworczyk ogłosił, że jeśli lekarz czy pielęgniarka, mieszkający i pracujący poza Unią Europejską, zde- cydują się na pracę w Polsce, w ciągu 2-3 tygodni będą mogli zacząć pracę w naszym kraju, choć naj- pierwpod nadzoremnaszych specjalistów. Pracow- nicy spoza UE, głównie z Białorusi i Ukrainy, mają Jak leczyć po polsku? wesprzeć polską kadrę ochrony zdrowia – między innymi w szpitalach tymczasowych. Jednązpodstawowychbarier, przed jakąstaną lekarze z zagranicy, jest pokonanie dla wielu poważnej prze- szkody, którą jest biegła znajomość języka polskiego. M.in. dlatego przygotowywane przepisy dotyczące ułatwień w podejmowaniu pracy przez lekarzy spoza Unii Europejskiej, już wpaździerniku, oprotestowywał – bezskutecznie – samorząd lekarski. Znajomość języka obcego zawsze przynosi korzyści. To stwierdzenie w dzisiejszych czasach wręcz banalne. Znajomość języka kraju, w którym się mieszka i pracuje, spełnia ten postu- lat z naddatkiem. Dla lekarza to nie przywilej, to obowiązek, konieczność i niezbywalna powinność. różnica, czy ktoś chce nam zakomunikować, że wczo- raj „był w barze” czy też że „bił w barze”, bardzo trud- ne są dla obcokrajowców typowo polskie spółgłoski miękkie (czyli ć, dź, ś, ź), wielu obcokrajowców miesza je z szumiącymi (czyli cz, dż, sz, ż), a to wszak całkiem co innego, gdy „ścieka” lub „szczeka”, czy się „cieszy” czy „czesze”, czy ma jechać do Szczecina czy do Cie- szyna – taka pomyłka przydarzyła się nauczycielce jadącej z Niemiec do pracy w kolegium językowym w Polsce, która z ogromnymi bagażami (przyjechała na rok) stanęła w kampusie Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie, mając przydział do Szczecina: bagatela 625 km! Poza tymi oczywistymi względami komunikacyjnymi – poprawne lub w miarę poprawne mówienie po pol- sku daje lepszą pozycję na rynku pracy, lepsze efek- ty leczenia i znów zwrotnie: zadowolenie pacjentów przekłada się na pozycję lekarza. Pacjenci bardziej słuchają lekarza dobrze mówiącego w ich języku i ich rozumiejącego, bo jest on bardziej wiarygodny. Ste- Pacjenci bardziej słuchają lekarza dobrze mówiącego w ich języku i ich rozumiejącego, bo jest on bardziej wiarygodny. Stereotypowo kogoś, z kim nie umiemy się poro- zumieć, kto nie potrafi się odpo- wiednio wysłowić, uznajemy za gor- szego, głupszego.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5